To teraz już tylko o ciąży.
Jak się dowiedziałam?
Pierwszy znak to spóźnianie się okresu, jednak na mnie nie zrobiło to wrażenia, bo już wcześniej zdarzały mi się kilku dniowe opóźnienia. Jednak z dnia na dzień aplikacja w telefonie informowała, że tych dni jest coraz więcej. Nie zwracałam na to uwagi, w końcu to koniec semestru, sesja, egzaminy a co za tym idzie - stres. I to miał być powód dla którego nadal nie ma miesiączki. W tym czasie życie znacznie mi utrudniały straszne mdłości, ciągłe uczucie, że muszę zwrócić wszystko co zjadłam i czego nie zjadłam, ale jak do tej pory tylko raz zwróciłam cokolwiek. Mimo tego jadłam normalnie bo to uczucie ani się nie zmniejszało ani nie potęgowało. I dopiero kiedy zaczęły mi się zdarzać zasypianie w ciągu dnia (co w ogóle jest do mnie nie podobne), zainteresowałam się ponownie moją aplikacją i wtedy było już 28dni spóźnienia. Już byłam pewna, że ktoś mi towarzyszy od jakiegoś czasu i zadomowił się w moim brzuchu. Troszkę zaczęłam panikować, zmierzyłam dodatkowo temperaturę, była nieco wyższa. Zdecydowałam się zrobić test. Plan był taki, że jadę do Krakowa, kupuję test ciążowy i jadę na ostatni egzamin na uczelnię. I tak zrobiłam, ale z powodu remontu przystanku autobusowego trafiłam na uczelnię godzinę później niż planowałam. Powinnam lecieć na egzamin ale musiałam już wiedzieć. W toalecie zrobiłam test, wyszły dwie kreski. Nie miałam czasu zebrać myśli, ale cieszyłam się. Egzamin zdałam i od razu zadzwoniłam do przyszłego taty powiedzieć mu o tym. Był zaskoczony tym bardziej, bo myślał, że test zrobię po egzaminie, przecież i tak byłam spóźniona.
Wcześniej, jak tylko sobie pomyślałam, że w tym wieku, na tym etapie, będę w ciąży, wydawało mi się to czymś przerażającym. W końcu mieszkałam z rodzicami, dzieliłam pokój z siostrą, dojeżdżałam codziennie na studia do miasta, no i mój chłopak był kilkaset kilometrów dalej. W momencie, kiedy dowiedziałam się o ciąży czułam tylko, że w końcu życie mi się ułoży i tak jest do tej pory. Bardzo mało było chwil zwątpienia i ani razu nie pomyślałam, że nie chce dziecka. Nie jest łatwo w ciągu kilku miesięcy ogarnąć nowe życie, mieszkanie i inne przyziemne rzeczy i nie wszystko układa się po mojej myśli. Te 9 miesięcy to bardzo mało na takie zmiany ale wszystko jest do zrobienia.
Kiedy dowiedziałam się, że będę mamą od razu wciągnęłam się w blogi innych oczekujących młodych dziewczyn. Chciałabym, żeby trafiły tu właśnie takie dziewczyny jak ja, które zaczynają nowy rozdział w swoim życiu. Ciąża naprawdę jest czymś wspaniałym.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz